Poniżej szereg wymagań technicznych niezbędnych do instalacji...

  1. Miejsce instalacji musi być bezpieczne - zamykane, z dachem i prądem ;-)
  2. Wolna przestrzeń: ok. 2m x 1,5m x 1,5m
  3. Już

Ode mnie

Zacznę od tego, że jestem autorem pomysłu, budowy, konfiguracji i testów. Nawet stronę www sam "stworzyłem" i zredagowałem. Piszę to aby trochę usprawiedliwić siebie w przypadku jakichś błędów, pomyłek czy mojej, być może innej interpretacji rzeczywistości.
 Pierwszą kierownicę posiadałem jakieś 15 lat temu i wtedy się zaczęło w Richard Burns Rally - najlepszym symulatorze rajdowym po dziś dzień! Najpierw offline, później online, a nawet liznąłem mistrzostwa europy w teamie poczytnej wtedy redakcji prasowej i internetowej. Później własna rodzina - zmieniły się priorytety, ale od czasu do czasu wracałem do jeżdżenia. Druga, nowsza kierownica Logitech, kolejne kilka lat, a w chwili obecnej własny, kompletny Stymulator na najnowszym, wydajnym sprzęcie, a do tego z VR!
 Pozdrawiam małżonkę ;-)

 Od zawsze brakowało mi ludzi z którymi można się tym dzielić, wspólnie spędzić czas, których można "zarazić" (chyba złe słowo w obecnej sytuacji) i właśnie taki kierunek przyjąłem - dzielić się i zarażać (no, złe słowo).

 Bazuję na moim zamiłowaniu do simracingu czy simrally (na początku było tylko rally :-)) i moim doświadczeniu. Są lepsi, dużo lepsi, a do tego zawsze ktoś "wie lepiej"...
 Dlaczego takie rozwiązania? Dlaczego ten sprzęt? A przecież można było inaczej... Pewnie można było, ale na dany moment pomysł był taki, a nie inny i zawsze w tyle głowy pozostawała konieczność, aby Stymulator był przenośny! Aby jedna osoba poradziła sobie w 15 minut ze złożeniem i przygotowaniem do transportu.

 Dlaczego takie ceny? Niestety, taka "zabawka" dużo kosztuje, kurcze, szkoda że aż tyle!

 Od siebie polecam przejażdżkę po Nordschleife czy pokonać zakręt Eau Rouge na torze w Spa w okularach VR. Nawet jeśli się jest doświadczonym simracerem, to zaufajcie mi, tylko z VR można zrozumieć jakie na torach występują różnice w wysokości terenu i jeszcze lepiej poczuć łuki i przyczepność na nich. Do tego fotel, który wibruje, na którym poczujesz zmianę biegu lub tarkę, a naprawdę można się zapomnieć. 

P.S. Szczerze szkoda mi ludzi, którzy nie mogą skorzystać z VR ponieważ im błędnik świruje. Im pozostaje ultraszeroki, 34 calowy monitor ;-)

Polecam również profil na Instagramie - tam m. in. więcej zdjęć.
Pozdrawiam
Patryk Gnyp